Głuchy warkot budzika obwieszcza nadejście kolejnego dnia. Zaspanym wzrokiem przeglądam kolejne portale. Afera nr.1, afera nr.2, towarzysz XXX, bezpieka, jakieś mało wiarygodne teczki z niepewnego źródła - nic, co naprawdę warto by przeczytać, nic, co jest ważne. Z ekranu wylewa się dziennikarski chłam i pseudo sensacja. Lud musi czym się zainteresować, a rzucając mu ochłapy oducza się ludzi myślenia, trzeźwego spojrzenia na rzeczy istotne.
Kolejne rządy jeszcze zaniżają poziom - zamiast informacji o planach rozwoju kraju dostajemy kolejną porcję rozliczeń z poprzednikami, obrzucania się błotem i komisji śledczych. A dziennikarze o tym piszą, bo wiedzą, że większość ludzi tego właśnie chce - i to jest straszne! 70% Polaków* zadowala się byle czym, zadowala się bylejakością. więc nie wymagajmy od nich myślenia, bo nieużywany organ zanika.
Dlatego tak trudno jest w tym natłoku taniej sensacji znaleźć interesujące informacje profesjonalnie przedstawione i podane. Owszem, są tacy, którzy starają się to dla nas robić, ale oni szybko są spychani na drugi, trzeci plan.
cdn...
(* liczba szacunkowa, nie poparta żadnymi badaniami)
wtorek, 15 lipca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz